WYPADKI DROGOWE
Sprawcy wypadków drogowych | Łukasz Żak
Współoskarżeni w procesie Łukasza Żaka nie stawili się do aresztu
| PAP/ oprac. redakcja | foto: PAP/Leszek Szymański
Sprawca śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie usłyszał wyrok 20 lat więzienia. W tej samej sprawie sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla trzech znajomych Łukasza Żaka.

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Prowadzony przez 26-letniego Łukasza Żaka Volkswagen Arteon uderzył z ogromną prędkością w tył Forda Focusa, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniósł 37-letni pasażer Forda, natomiast jego żona oraz dwoje małych dzieci zostały ranne. Do szpitala trafiła również pasażerka Arteona.
Według ustaleń śledczych Łukasz Żak usiadł za kierownicą auta pomimo aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. W chwili zderzenia był pod wpływem alkoholu, poruszał się z prędkością około 226 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 80 km/h i nagrywał swoją brawurową jazdę telefonem komórkowym. Następnie uciekł z miejsca wypadku. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Po kilku dniach został zatrzymany w Niemczech, a następnie deportowany do Polski.
20 lat więzienia dla Łukasza Żaka
16 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał Łukasza Żaka winnym spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Wymierzył mu karę 20 lat pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 15 latach.
Oprócz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych sąd zobowiązał go także do zapłaty świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz wysokich zadośćuczynień dla osób poszkodowanych w wypadku. Wyrok nie jest prawomocny.
Wyroki dla współoskarżonych z Łukaszem Żakiem
W uniknięciu odpowiedzialności karnej Łukaszowi Żakowi pomagało kilku znajomych. Otrzymali oni wyroki od 2 do 5 lat więzienia. Do czasu ich uprawomocnienia sąd orzekł zastosowanie wobec trzech osób tymczasowego aresztu.
Kacper K. - właściciel wypożyczalni samochodów, został skazany na 5 lat więzienia za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Sąd orzekł wobec niego także 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów.
Po wydaniu postanowienia o tymczasowym aresztowaniu stawił się na komisariat, został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym.
Mikołaj O. - został skazany na 4 lata więzienia za poplecznictwo i nieudzielenie pomocy.
Po ogłoszeniu wyroku przestał stawiać się na policyjny dozór. Stołeczna policja poinformowała, że jest obecnie poszukiwany.
Damian J. - również usłyszał wyrok 4 lat więzienia za poplecznictwo i nieudzielenie pomocy.
Także i on nie stawia się na policyjny dozór. Policja przekazała, że na razie nie jest poszukiwany, a jego status jest obecnie weryfikowany.



